News_zaraza_ogniowa_1Prawidłowe rozpoznanie objawów choroby i zastosowanie odpowiedniej metody jej zwalczania decyduje o osiągnięciu sukcesu w ochronie. Dotyczy to zwłaszcza chorób bakteryjnych, które stanowią jedną z najgroźniejszych grup chorób roślin sadowniczych, ale ich objawy czasami są niejednoznaczne. Do najbardziej destrukcyjnych zalicza się obecnie zarazę ogniową oraz raka bakteryjnego. Sprawcą zarazy ogniowej jest patogeniczna bakteria Erwinia amylovora. Jej obecność jest odnotowywana w każdym rejonie upraw sadowniczych, jednak często nieregularnie i w różnym nasileniu. W minionym sezonie wegetacyjnym odnotowywano w sadach liczne przypadki wystąpienia zarazy ogniowej.

Dlaczego jest trudna do zwalczania?

E. amylovora ma status organizmu kwaranntanowego, jedynie gdy wystąpi na materiale rozmnożeniowym roślin żywicielskich (Dyrektywa 2000/29/EC). Natomiast jeśli pojawi się w sadach towarowych, jest zwalczana lub ograniczana za pomocą dostępnych metod. Największe zagrożenie tą chorobą odnotowywane jest w okresie kwitnienia i wzrostu pędów. Bakteria ta poraża wszystkie organy nadziemne roślin (kwiaty – fot. 1, liście, owoce, pędy – fot. 2, gałęzie, konary, pnie). Największe niebezpieczeństwo dla sadowników ze strony E. amylovora to możliwość przenoszenia się bakterii z materiałem roślinnym, a więc ze zrazami, podkładkami lub drzewkami.News_zaraza_ognowa_2

Epidemiologia

Bakterie E. amylovora przeżywają zimę na pograniczu zgorzeli występujących na pędach, gałęziach i pniu. Bakterie mogą bezobjawowo zasiedlać tkanki w odległości kilkudziesięciu centymetrów od zgorzeli oraz pąki śpiące. Dlatego też nie zawsze jesteśmy w stanie prawidłowo zdiagnozować infekcję i w porę zareagować. W całym cyklu rozwojowym bardzo niebezpieczne są zarówno infekcje pierwotne, jak i wtórne. Wyciek bakteryjny (oznaka etiologiczna) jest źródłem pierwotnych infekcji kwiatów, liści i pędów, skąd następują kolejno infekcje wtórne. E. amylovora rozprzestrzenia się za pośrednictwem wiatru, deszczu, owadów, narzędzi uprawowych podczas prac pielęgnacyjnych itp. Do zakażenia roślin dochodzi przez różnego rodzaju zranienia i naturalne otwory, np. przetchlinki, miodniki, hydatody, aparaty szparkowe. W okresie wegetacji bakterie mogą przeżywać i rozmnażać się na powierzchni roślin bez ich zakażania, stanowiąc źródło infekcji w ciągu całego sezonu wegetacyjnego.

Warunki pogodowe a rozwój choroby

Największa aktywność choroby odnotowywana jest w okresie ciepłej i wilgotnej pogody w czasie kwitnienia i tuż po nim. Optymalną temperaturą do infekcji jest 20– 24°C. Porażeniu kwiatów, oprócz temperatury, sprzyja także zwilżenie tkanek przez deszcz, mgłę oraz rosę. Natomiast w przypadku pędów porażenie może mieć miejsce przy średniej dobowej temperaturze poniżej 13°C, przy opadzie poniżej 10 mm. Dogodny czas dla infekcji przez bakterię ma miejsce w trakcie późnego sadzenia i kwitnienia młodych drzewek, pozbawionych niezbędnej profilaktyki.

Zwalczanie nadal trudne?

Aktualne programy ochrony sadów jabłoniowych i gruszowych przed zarazą ogniową opierają się na stosowaniu integrowanych metod ochrony, w skład których wchodzi m.in. eliminacja źródeł infekcji, zapobieganie infekcji, a także stosowanie zabiegów wzmacniających odporność drzew na porażenie przez bakterię. Obecnie asortyment środków ochrony roślin jest znikomy i ogranicza się praktycznie do preparatów miedziowych. Jednak perspektywą, którą można wykorzystać w programach ochrony są preparaty stymulujące indukcję odporności systemicznej rośliny. Jednym z należących do tej grupy jest Plantivax. Jako uzupełnienie w walce z zarazą ogniową w sadach jabłoniowych można wykorzystać także preparat nawozowy Viflo CU-B zawierający nanocząsteczki miedzi. Oba te preparaty, stosowane w programie ochrony, potwierdziły swoją skuteczność w walce z zarazą ogniową w sadach jabłoniowych wiosną tego roku, kiedy to pogoda sprzyjała zarówno infekcjom, jak i rozwojowi choroby, a jednocześnie uniemożliwiała wykonywania zabiegów chemicznych.

Induktory odporności

Perspektywiczną substancją aktywną jest laminaryna, która dostępna jest w preparacie: Plantivax. Laminaryna jest News_zaraza_ogniowa_3odbierana przez roślinę jako atak patogena. Roślina zostaje wcześniej stymulowana do obrony i jest przygotowana na ewentualne zagrożenie ze strony sprawców chorób. W roślinie pobudzane są naturalne mechanizmy odpornościowe, wobec czego możemy mówić o pośrednim wykorzystaniu laminaryny do walki z patogenami atakującymi rośliny. Plantivax jest zarejestrowany jako środek ochrony roślin w uprawach jabłoni i grusz do ochrony przed zarazą ogniową. Stosowanie preparatu w zalecanej dawce 0,75 l/ha działa zapobiegawczo wobec bakterii.

Sytuacja w sadzie

Sezon 2015 w niektórych sadach jabłoniowych okazał się być trudnym pod względem ochrony roślin przed typowymi chorobami bakteryjnymi. Pogoda, która panowała w końcu kwietnia i w maju sprzyjała rozwojowi patogenów bakteryjnych. Do ich zwalczania nie wystarczył już standardowy program ochrony. W przypadku zarazy ogniowej nie zawsze możemy zaobserwować typowe objawy, jakimi są pastorałowato wygięte pędy z wyciekami bakteryjnymi (fot. 3). Czasami objawy są dosyć nietypowe, np. zamieranie kwiatów na pędach, ale bez pokrycia śluzowatym wyciekiem. Po obcięciu pędu na przekroju poprzecznym można było zaobserwować szklistą powierzchnię tkanki, powstałą z komórek bakteryjnych oraz maceracji tkanek. Takie też dosyć nietypowe objawy obserwowano w jednym z sadów jabłoniowych odmiany ‘Najdared’ w rejonie Błędowa. W sadzie tym odnotowano duże straty w wyniku wystąpienia chorób bakteryjnych. Aby ratować plon sadownik zastosował program wspomagający ochronę w oparciu o preparat Plantivax w dawce 0,75 l/ha i nawozy z serii Viflo (Viflo CU-B w dawce 2 l/ha). W okresie kwitnienia drzew oraz po nim wykonano zabiegi preparatem Plantivax (0,75 l/ha, w sumie dwa zabiegi) oraz użyto nawozu Viflo Cu-B, w dawce 2 l/ha (również dwa zabiegi). Po kwitnieniu bakteryjnymi kontynuowano zabiegi przemiennie środkiem Plantivax i nawozem Viflo Cu-B.

Grunt to opanować sytuację

Program ratunkowo-naprawczy w oparciu o środek ochrony roślin Plantivax i nawozy Viflo okazał się bardzo skutecznym rozwiązaniem. Wybrane preparaty zastosowane w dawce odpowiedniej do fazy wzrostu roślin sprawiły, że odnotowano znaczną poprawę kondycji roślin na plantacji. Ustąpiło masowe obumieranie kwiatów oraz nie obserwowano nowych infekcji na zdrowych częściach roślin. Nastąpiła zdecydowana poprawa wizualna sadu, a porażone drzewa zaczęły się regenerować. Zauważono, że presja choroby bakteryjnej na plantacji zmniejszyła się. Efekt działania obserwowany był po każdym wykonanym zabiegu. Dzięki programowi producent mógł uzyskać plon, porównywalny z sadami tej odmiany, w których takie problemy nie zostały odnotowane. Zebrane owoce były dobrze wybarwione, twarde i jędrne, co potwierdzało ich odpowiednie odżywienie oraz efekt prowadzonej ochrony.

Karolina Felczak, Doradca Sadowniczy Agrosimex